Jak sprawdzić imigrantów z Afryki czy nie ma wśród nich terrorystów?

Migrants arriving on the Island of Lampedusa in August 2007
Migrants arriving on the Island of Lampedusa in August 2007 Sara Prestianni / noborder network - http://www.flickr.com/photos/noborder/2495544558/
Wydaje się, że sytuacja przyjazdu do Polski imigrantów z Afryki jest już przesądzona. Wiceminister spraw wewnętrznych Piotr Stachańczyk złożył w Luksemburgu obietnicę, że Polska przyjmie 2.000 uchodźców. Ministerstwo Spraw Zagranicznych zapewnia, iż przyjezdni będą sprawdzani przez służby specjalne.

W większości przypadków imigranci nie mają ze sobą dokumentów, nie ma więc sposobu, by zweryfikować kim są naprawdę, ponadto w kraju ogarniętym wojną nie ma baz danych na podstawie, których można by odfiltrowywać umiarkowanych terrorystów. Oczywiście MSZ na pewno będzie krzyżowała listę z bazami danych sojuszników by sprawdzić czy nie ma wśród nich terrorystów, jednak to zdecydowanie za mało.



Wyobraźmy sobie, że mamy w grupie ludzi człowieka imieniem Muhammad, bo tak się przedstawił. Oznajmił, że jest mechanikiem i z rozmowy rzeczywiście wygląda, że zna się na technice. Ponadto dane, które podał nie widnieją, w żadnej bazie poszukiwanych lub niebezpiecznych osób, a fotografie rozesłane nie pasują do żadnego wizerunku poszukiwanych. MSZ mówi, jest ok, bierzemy go. Rok później okazuje się, że był to groźny terrorysta, który zajmował się produkowaniem bomb stąd zna się na technice, jego dane były wymyślone, więc nie widniał w kartotekach, a jego twarz wyglądała inaczej bo schudł, 10 kilogramów zgolił brodę oraz włosy co wystarczająco zmieniło jego wygląd.

Kto poniesie odpowiedzialność za taki błąd?

Uważam, że bardzo istotna może okazać się analiza behawioralna takich osób, na podstawie odpowiednio zadanych pytań sprawdzimy ich stosunek do zachodu, bo na ich twarzach będą pojawiały się mikrokespresje (na podstawie których odczytamy ich emocje), a za pomocą analizy lingwistycznej (np. monitoring rzeczywistości lub CBCA) będziemy w stanie zweryfikować wiele opowieści i historii ich życia, by sprawdzić czy mieli styczność z organizacjami terrorystycznymi lub czy mijają się w jakimś stopniu z prawdą. Oczywiście taka analiza dalej nie daje nam nigdy 100% pewności, jednak daje nam możliwość spojrzenia w ich głąb, z bardziej emocjonalnej strony, czego nie powinniśmy unikać.

Szczerze jednak nie wierzę, że przyjdzie MSZ-towi do głowy, że może to okazać się dla nich użyteczne i zaufają swoim bazom danych, bo tak łatwiej i szybciej.

Więcej na temat mowy ciała oraz komunikacji niewerbalnej znajdziesz: tutaj
Trwa ładowanie komentarzy...