Stany Zjednoczone przyjdą nam z pomocą, ale kiedy?

Photo credit: Peer.Gynt / Foter / CC BY-NC-SA
Wyobraźmy sobie sytuacje za jakiś czas. Rosja uderza na Polskę z trzech kierunków: morskiego, Kaliningradu wzmocnionego wcześniej rezerwistami oraz z kierunku Białoruskiego. Niektórzy dają nam 24 godziny inni bardziej optymistyczni tydzień zanim nasza obrona się załamie.

Nasi sąsiedzi reagują dość mocno (jak na europejskie standardy), zaczynają mobilizacje swoich wojsk, która trwa…. Niektórzy specjaliści mówią, że Niemcy i USA potrzebują ponad miesiąca, by przygotować się do pełno wymiarowego konfliktu w Europie. Dlatego dyplomatycznie ogłoszą, że stoją po naszej stronie (byśmy walczyli dłużej i wzięli na siebie cały impet uderzenia) jednocześnie nie angażując się bezpośrednio militarnie.



W tym czasie nasz rząd zostaje obalony, najważniejsze punkty infrastruktury jak gazo-port, ropociągi, rafinerie, fabryki uzbrojenia, elektrownie zostają zrównane z ziemią zaraz po zabraniu wszystkich planów i demonstratorów technologii do Moskwy. Kiedy nasi sojusznicy zobaczą, że walka się skończyła będą długo przygotowywać operację lub próbować działań dyplomatycznych, by nie eskalować działań wojennych. Skoro Polska armia już nie istnieje, to nie ma po co się spieszyć. Coś Wam to przypomina?

Jakie korzyści odniosła by Rosja z takiego konfliktu?

Celem nadrzędnym nie są nasze kopalnie, fabryki czy plany, prawie nowoczesnego uzbrojenia. Ale pokazanie, że NATO to tylko wydmuszka, a Unia Europejska to tylko klub dyskutantów. Co wtedy zyska Rosja? Rozpad najsilniejszego bloku Państw świata. Co za tym idzie zmianę osi geopolitycznej w Europie i na świecie. Część krajów przestraszy się Rosji i nie zaangażuje się w konflikt wcale. A inne wahające się obecnie, wpadną w orbitę Rosji. Nastąpi nowe rozdanie stref wpływów.

Jakie korzyści odniosłyby Chiny z takiego konfliktu?

Okazuje się, że to Chiny mogą potencjalnie być największym beneficjentem takiego konfliktu. Chinom bardzo zależy na zantagonizowaniu Rosji z USA oraz upadku moskiewskiej gospodarki. I mimo, że tego nie widać, bo Chiny działają po cichu i powoli, ponieważ nie mogą sobie pozwolić na jawną woltę wobec Stanów. I nie chodzi tu o teren czy niewykorzystane złoża na wschodzie Rosji. Chodzi o alternatywną drogę na zachód, do Europy i Afryki. Wyobraźmy sobie konflikt między Ameryką a Chinami. Ameryka w 3 doby blokuje wszystkie Chińskie transporty morskie i dławi gospodarkę Państwa Środka, na to Chiny nie mogą sobie pozwolić, dlatego potrzebują alternatywnej drogi dla ich produktów, do czasu podsycenia rynku wewnętrznego. Alternatywą drogę mogą uzyskać przez Rosję.

Ten scenariusz już jest realizowany. Putin mówi o sukcesie ropociągu Rosja - Chiny jako alternatywie dla Europy. I to prawda sukces ale ..... Chin. Ponieważ gdy Europa uniezależni się wystarczająco od Rosyjskiej ropy i gazu, wtedy Rosja będzie skazana na Chiny, które z tej pozycji negocjacyjnej będą mogły żądać bardzo dużo. W rezultacie wywalczyć nowy niezależny korytarz, który umocni pozycje na arenie międzynarodowej.

Dlaczego Ameryka może militarnie nie zareagować?

Ameryka zrobiła zwrot ku Chinom, to tam kumuluje wszystkie swoje siły. Europa jest dawno pozostawionym samemu sobie sojusznikiem, na której terenie pozostały jedynie symboliczne siły. W rezultacie nasz wielki brat może planować oswobodzić Polskę wyłącznie dyplomatycznie. Ponieważ zbytnie zdławienie Rosji gospodarczo lub militarnie może pchnąć wschodnie rejony Rosji w objęcia ich największego wroga. W skrócie Ameryce nie zależy na zniszczeniu lub długotrwałemu osłabieniu Rosji, bo to umocni ich konkurenta Chiny. A to dużo ważniejszy kierunek niż niewielki kraj w sercu Europy.
  • ZOBACZ TAKŻE:
  • USA
Trwa ładowanie komentarzy...